Przejdź do treści forum

Pierwsze w Polsce forum medyczne dla kobiet :) poruszamy tematy które interesują w największym stopniu kobiety. Dołącz do naszej społeczności i poznaj wypowiedzi kobiet odnośnie problemów zdrowotnych które być może dotyczą także Ciebie.


Dodaj nową odpowiedź

Dodaj nową odpowiedź

Dodaj odpowiedź

Możesz używać: BBCode Obrazki Emotikonki

Wszystkie pola oznaczone %s muszą zostać wypełnione.

Wymagane dane do wprowadzenia dla gości


Wymagana informacja

Podgląd tematu (najnowsze pierwsze)

33

Poszperajcie w Internecie w tej materii. Moim zdaniem to jest dość dobre rozwiązanie.

32

Uczcie się Panie na błędach innych a nie na swoich.
Zaufałam i muszę płacić za obietnice bez pokrycia, przedstawianie innych warunków umowy od ich rzeczywistych zapisów w treści umowy.
1. Decyzje o związaniu się co najmniej na okres 12 m-cy, a często 13 stu lub nawet 14 stu umową podejmij PRZEMYŚLANĄ na spokojnie. Nie podpisuj umowy odrazu
w dniu próbnego treningu, zastanów się i pomyśl czy to jest ta forma ćwiczeń itp. Umowa nie do rozwiązania/wypowiedzenia, bez względu na zły stan zdrowia, losową sytuację osobistą, życiową, finansową będziesz zmuszona płacić nie chodząc przez długie miesiące. Gdy nie zapłacisz przekażą dane do Kancelarii windykacyjnej, wpiszą do Krajowego Rejestru Długów, założą sprawę w sądzie - dochodzą wysokie koszty. Dogłębnie rozważ decyzje o tak długim i kosztownym zobowiązaniu.
2.ogólne warunki CZŁONKOSTWO-punkt 2.3 rozpoczyna się dopiero z pierwszym dniem miesiąca po zawarciu umowy. Czyli jak podpiszesz umowę i rozpoczniesz ćwiczenia w tym miesiącu płacisz za 13 miesięcy;
3.ogólne warunki CZŁONKOSTWO-punkt 2.4 korzystasz z Klubu wyłącznie na własną odpowiedzialność (zapis niekorzystny dla Pań);
4. ogólne warunki CZŁONKOSTWO-punkt 2.5 oraz 5.1 celem zakończenia umowy musisz przed terminem upływu 12 m-cy złożyć na piśmie wypowiedzenie umowy (zostaw sobie potwierdzenie-swoją kopię), najlepiej napisz wypowiadam umowę na okres jaki została zawarta. NIE pomyl ilości miesięcy. Nie złożysz wypowiedzenia na piśmie
z potwierdzeniem, umowa zamienia się na czas nieokreślony (może zostać zmieniona opłata miesięczna);
5. jedyny okres na złożenie wypowiedzenia 5.5 to Okres próbny w ciągu pierwszych 14 dni od DNIA ZAWARCIA UMOWY (a nie treningu) płacisz: opłatę początkową, opłatę administracyjną, opłatę za wcześniejsze rozpoczęcie treningu (miesiąc podpisania umowy)
i opłatę za jeden miesiąc pierwszego członkostwa.
6. przerwa w członkostwie 6.1, 6.2, 6.3 jest tylko możliwością (za zgodą Klubu) nie korzystania z zajęć, ale musisz wnosić opłatę członkowską -tj. miesięczną opłatę. Nie chodzisz, ale płacisz.
7. postanowienia końcowe ogólnych warunków 10.1 BARDZO WAŻNE, wszelkie ustalenia z pracownikami, właścicielami Klubu tylko na piśmie (inaczej odrazu jesteście na przegranej pozycji bez względu na ich niedotrzymywane obietnice);
8. postanowienia końcowe ogólnych warunków 10.2 (zapis bezprawny);
9. umowa nie daje prawa do żadnej reklamcji.
PRZEMYŚLCIE TAKĄ DECYZJE I TAKIE ZOBOWIĄZANIE KILKUNASTU MIESIĘCZNEJ OPŁATY BEZ MOŻLIWOŚCI REZYGNACJI NIE MOGĄC UCZESTNICZYĆ W ZAJĘCIACH.

31

Nie polecam MRS SPORTY LODŹ_WIDZEW , przy podpisywaniu umowy manipulacja słowna i wprowadzanie w błąd. Zapewnienie wszystkiego co jest niezgodne z ogólnymi warunkami umowy, a jak podpiszesz, to się wszystkiego wypierają płacz i płać. Nie am możliwości rozwiązania umowy przez okres obowiązywania.

30

Hej ! Na wstępie zapewniam, ze nie jestem pracownikiem klubu itp itd. Szanuję wszystkie opinie i rozumiem te negatywne. Ja schudlam w klubie 12 kg. Teraz zaczęłam program żywieniowy i zamierzam jeszcze zrzucic. Ale wiecie co ? Nie stalo sie to tylko dzieki klubowi. No sorry ale ja widze roznice pomiedzy tym jak ja cwicze a niektore panie. Te ktore maksymalnie wykorzystuja te pol godziny maja efekty.  Samo to sie nic nie zrobi.

29

Witam,
Jeśli chodzi o mrs sporty to dla mnie plusem był program żywieniowy przy którym jak się stosowałam do zaleceń to w dwa miesiące miałam płaski brzuch bez ćwiczeń, ale przez moją głupotę muszę zaczynać od nowa. Jeśli chodzi o ćwiczenia to już nie, miałam daleko, nie chciało mi się, i denerwowały mnie te maszyny, miałam daleko i nie chciało mi się specjalnie na pół godziny ćwiczeń jeździć, do tego większość kobiet to po 40 lat, 50 lat i 60 lat, brakowało mi innych zajęć niż na tych maszynach. Obsługa bardzo miła, odpowie na wszystkie pytania, można się dużo dowiedzieć, organizują podwieczorki, rozmowy i zabawy smile Także ja wiedziałam, że umowa jest na rok bo potrafię czytać, wydawało mi się, że to będzie moją motywacją i będę chodziła, ale od listopada do końca maja przestałam chodzić i tylko płaciłam przelewem. Także dieta najlepsza w moim życiu, nie chodzi się głodnym, spożywa się nawet więcej niż przed dietą a chudnie w oczach z najgorszych obszarów ciała smile
Po roku odeszłam, ale wracam do tej diety, mam książkę, którą można u nich kupić.

28

kasia_pa napisał/a:

Cześć, z przyjaciółką chcemy zapisać się od grudnia na siłownię, ale nie wiemy gdzie. Jej siostra chodziła kiedyś na siłkę, ale zrezygnowała. Jest trochę puszysta ( big_smile ) i bardzo się wstydzi ćwiczyć przy facetach. Chcemy wyciągnąć ją jeszcze, bo martwi się, że nigdy nie schudnie, a tak zawsze raźniej. Znalazłam taką siłownię tylko dla kobiet. Nazywa się Mrs.Sporty. Opinie w internecie są o niej podzielone, są negatywne ale i pozytywne, zachwalające klub. Moze wy chodziłyscie tam, albo chodzicie? Napiszcie prosze co myslicie tych treningach? wink

           


NIE MSR SPORTY!!!!!!!!!!

27

Nie polecam Msr Sporty umowy nie do rozwiazania, trzeba zaswiadczenie od lekarza zeby ja rozwiazac z miesiecznym wypowiedzeniem.nudne zajecia ciagle to samo ciagle te same jedyne maszyny ktore praktycznie nic nie wnosza

26

Podzielam negatywne opinie. Ja chodzę miesiąc z kawałkiem, efektów żadnych. Umowa oczywiście podpisana na rok bez prawa wypowiedzenia. W trakcie podpisywania umowy zwracałam uwagę właścicielce klubu na niekorzystne zapisy w umowie, to stwierdziła, że to jest duża firma, że trzeba rok ćwiczyć, żeby osiągnąć efekt i ma to być działanie motywujące. Motywacja polega chyba tylko na tym, że jeśli zapłacisz, to będziesz starała się chodzić, bo szkoda kasy. Co do trenerek - patrząc na niektóre zastanawiam się, czy mają jakieś fachowe przygotowanie. Ogólnie zajęcia dość nudne. Muszę jakoś przetrwać ten rok, umowy na pewno nie przedłużę.

25

Dziewnyny bardzo fajny pomysł z siłownią tylko dla kobiet. Motywujcie się i wspierajcie a wszystkie dacie radę. Dodatkową energię po ciężkim dniu da wam stanowczo odżywka przedtreningowa /product-zul-4509-DNA-PRE-WORKOUT-400g.html . Fajny pomysł i mega siła smile

24

Witam. Walcze z wlascicielem klubu Mrs Sporty.
Przez te cwiczenia ( bez fachowego nadzoru) pojawily sie u mnie zawroty glowy i bole kregoslupa. Trenerzy to osoby , ktore zabawiaja klubowiczki zamiast korygowac wykonywane przez nie cwiczenia. Nie mialabym takich problemow , gdyby obsluga wiedziala jak odpowiedzialna role pelnia w klubie.

23

Ja rowniez nie polecam tego klubu.Chodzilam 3 miesiace bo na tyle podpisalam umowe.Nie schudlam nic a na tym wlasnie mi zalezalo.Uwazam ze jest to naciaganie naiwnych kobiet ;no ale na bledach czlowiek sie uczy.Koszty mega wysokie;znacznie lepiej mozna wydac takie pieniadze.Nie polecam!!!!!

22

Niestety, ale moja opinia jest negatywna. Drogo, nudno, efekty u mnie prawie żadne.

Ponadto w klubie do którego chodziłam, bije po oczach  nieprofesjonalizm trenerów:
 
- niezbyt pilnie  pilnują zmian  kolejnych ćwiczeń na stacjach spoczynkowych, nie przypominają sami sposobu wykonania ćwiczeń, co sprawia   że się traci czas na dopytywanie. Zdarza się nagminnie,  że na tym  samym rodzaju  stacji spoczynkowej, w tym samym czasie, uczestniczki wykonują różne ćwiczenia,
- nie zwracają uwagi na końcowe rozciąganie,
- zbyt często trenerzy pozwalają sobie na prywatne rozmowy na sali z niektórymi członkiniami. Stojąc tyłem do reszty i rozmawiając z kimś -  lekceważą innych, a  powinni zwracać uwagę na wszystkich a nie na ulubione klubowiczki.
- trenerzy teoretycznie są na sali, w  praktyce  mało  zwracają  uwagi na technikę,  odwracają się wychodzą z sali, nierzadko oboje jednocześnie,  ja po  kilku miesiącach dopiero usłyszałam przypadkową rozmowę z nową członkinią ile powinno być powtórzeń na maszynie ? Czy to naprawdę tak trudno powiedzieć /przypomnieć głośno na treningu? O czym to świadczy?
- zdarza się, że członkinie przychodzą z  dziećmi - - ono  kręci się między maszynami,  robi co chce. Siada na nich , utrudnia innym ćwiczenia.  A 40 sekund to króciutko. A może trenerka powinna coś zauważyć u kogoś innego?  Trenerka zabawia dziecko rozmową, coś sobie pokazują w telefonie  i  nie widzi problemu takiego zachowania, ani jego ani swojego  braku reakcji.  ....ani niebezpieczeństwa...Ponadto nie wykonuje swojej pracy w tym czasie. A co by było gdyby ktoś stracił równowagę, spadł z platformy czy stepu  i przyłożył niechcący  temu dziecku np ciężarkami.  BHP ćwiczeń kłania się w pas.
-  niewłaściwy sposób  odzywania się do uczestniczek,  odzywając się slangiem młodzieżowym są niezrozumiali.  proponuję jednak język formalny,
-  ogłaszają jakiś konkurs i nie rozstrzygają go, bo trenerki zapomniały robić pomiarów,
-  dieta i koncepcja żywieniowa ..... no cóż...........działalność moim zdaniem pro forma.

Proponuję przeszkolić trenerów nie tylko z techniki wykonywania ćwiczeń, ale z techniki prowadzenia zajęć, a tej wiedzy zdecydowanie brakuje a i trochę kultury nie zaszkodzi.   To nie jest  mój pierwszy klub-ćwiczę od ok. 20 lat, więc porównanie mam, ale pierwszy tak źle prowadzony  i pierwszy który przeze mnie jest tak źle oceniony. 

A decyzję o członkostwie niech sobie każdy podejmuje sam.  Moja ocena dotyczy pojedynczego klubu, a nie sieci,  ani tym bardziej  koncepcji, która być może jest dobra i słuszna. Ale o tym nie udało mi się przekonać. Pozdrawiam.

21

gosc napisał/a:

ja nie polecam mrs sporty. zajęcia są nudne i mimo, że się męczę to się nie wyżywam i wychodze stamtąd rozdrażniona- od razu dodam, że nie jest to mój pierwszy fitnes, ale pierwszy który na mnie tak działa. Nie spodziewałam się, że nie będzie można rozwiązać umowy przed upływem czasu. Trzeba mieć zaświadczenie, że jest się chorym itd, a ja jestem w sytuacji gdzie musiałam podjąć drugą pracę i nie mam czasu, żeby chodzić a płacić muszę. Irytujące jest to, że gdy tylko nie ma mnie tydzień zaraz mam telefony czemu mnie nie ma- osobiście nie czuję się motywowana a raczej jak dziecko, które musi się spowiadać gdzie było. Obiecywane efekty to tylko obiecanki. Na początku słyszałam, że wsytarczy chodzić 2-3 w tygodniu i po ok 3 mc powinnam mieć efekty. Moje wskaźniki ruszyły o 0,5 %, kondycja się nie poprawiła.. i wtedy usłyszałam, że muszę wykupić sobie od nich program żywieniowy. Na początku było to zaznaczone jako opcja a nie warunek sukcesu. Obecenie sama zmieniłam dietę, nie chodzę na zajęcia i schudłam. Może to i dobre dla starszych kobiet, które tam chodzą, ew. bardzo otyłych które nie moga podjąć normalnej aktywności, ale nie dla ludzi sprawnych. 160 zł na mc?+ opłaty za dietę? spokojnie możecie spobie za darmo uskuteczniać 30 min szybkie marsze i efekt będzie podobny jak nie lepszy. A i jeszcze jedno. Usłyszałam, że klub ma te roczne umowy bo przecież ma prawo wiedzieć ile zarobi w danym okresie.... to całe szczęście, że spożywczaki nie wprowadzają umów np. na sprzedaż chleba. Każdy chciałby mieć pewność ile zarobi, ale konsument to nie niewolnik. Kablówkę, telefon itd. możesz rozwiązać a siłowni nie. paranoja.


Podpisuję się pod tym w 100%!!!! Nuuda, nuda, nuda. Klub dla starszych pań. Program brzmi kusząco, ale po 3 treningu myślisz, ile można? Znowu to samo ;/
Kiedy podpisywałam umowę, czytałam, że nie będę mogła z niej zrezygnować przed terminem. Mówię spoko, będę musiała płacić = będę musiała chodzić, taki myk. Po pół roku okazało się jednak, że z powodu ciąży NIE MOGĘ ćwiczyć.

Poszłam rozwiązać umowę w kwietniu, usłyszałam wtedy, że nie mogę tego zrobić, ale mogę zawiesić umowę. Pisałam to co mi dyktowano, że proszę o zawieszenie umowy na kwiecień. Babka mnie zapewniła, że owszem teoretycznie nie można umowy rozwiązać, ale są różne przypadki i szefowa zawsze idzie na rękę. Dodała, że to zawieszenie umowy wystarczy i mam ignorować smsy przypominające o opłatach miesięcznych. Mówię, dobra... Ale po 2 smsie poszłam do klubu i inna trenerka wielce zdziwiona mówi, że wszystkie wiedzą, że zawieszenie nie wystarczy i powinnam umowę rozwiązać. Oczywiście udokumentować ciążę i zdać się na łaskę i niełaskę właścicielki klubu, która rozwiąże mi umowę lub nie. Dostałam furii i myślę, że gdyby nie moje nerwy to nie pozwoliłyby mi rozwiązać tej umowy w ogóle. A że rabanu narobiłam to mnie nie chcą tam widzieć smile))) Szefowa powiedziała, że mam
zapłacić za 2 miesiące, w których oczywiście nie brałam udziału w zajęciach - maj i czerwiec i mogę rozwiązać umowę. Także "POSZŁA MI NA RĘKĘ" big_smile

Więc dobra, zapłaciłam za te 2 miesiące. Jednak ostrzegam, uczcie się na moich błędach, chyba, że macie za dużo hajsu smile

20

Tragedia! naciągają ludzi jestem tego przykładem dziwią mnie pozytywne opinie podejrzewam manipulację informacyjną

19

Większość opini chyba piszą trenerski. Drogo, nudno, klub dla Pan po 60. Fajnie że  starsze osoby mogą poćwiczyć nie wstydzić się brakiem kondycji. Dla młodszych meczarnia a ćwiczą bo muszą. Sama podpisałam umowę nie czytając jej (znajoma trenerka). Czekam na koniec, jeszcze aż 8 miesięcy i ani jednego dnia dłużej.


Powered by : Punbb - Polityka Prywatnosci