Przejdź do treści forum

Pierwsze w Polsce forum medyczne dla kobiet :) poruszamy tematy które interesują w największym stopniu kobiety. Dołącz do naszej społeczności i poznaj wypowiedzi kobiet odnośnie problemów zdrowotnych które być może dotyczą także Ciebie.


Dodaj nową odpowiedź

Dodaj nową odpowiedź

Dodaj odpowiedź

Możesz używać: BBCode Obrazki Emotikonki

Wszystkie pola oznaczone %s muszą zostać wypełnione.

Wymagane dane do wprowadzenia dla gości


Wymagana informacja

Podgląd tematu (najnowsze pierwsze)

5

A może zamiast tych wszystkich maści i leków to zacząć się rehabilitować ale w domu? Jest to teraz możliwe, w końcu mamy naprawdę dobre czasy gdzie można w 100% zadbać o swoje zdrowie i to w komfortowych warunkach. Na świecie już dawno ludzie leczą się za pomocą magnetoterapii, u nas po trochu staje się to popularne, a Ci co jej spróbują są zachwyceni. Dlatego może też wypróbuj, poczytaj o urządzeniu biomag, zapoznaj się z opiniami i sobie rozważ jego zakup

4

Mnie nogi boląły ale od siedzenia ciągłego, w nocy często łapały mnie skurcze, to było mega uciążliwe bo zamiast spać budziłam się z bólem. Zaczęłam brać maxi3vena, dużo to dało, bo przez to że żyły się wzmocniły, poprawiło się krążenie i problem ze skurczami znknął

3

Jak się zastanawiam nad zrobieniem tego usg doppler, znacie kogoś dobrego z Warszawy? Może ktoś poleci flebologa? Też mnie bolą często nogi, z kręgosłupem wszystko ok więc podejrzewam, że to żyły. W rodzinie mamy tendencję do żylaków, na nogach mam takie dosyć powiększone żyły i nie dość że średnio estetycznie wyglądają ale i zaczęły boleć. Rodzinny mi wciska jakieś witaminy, maści ale to daje słaby efekt.

2

Niestety podobny problem ma moja mama, miała robione blokady na kręgosłup, cuda wianki, dużo dało jej pojechanie do sanatorium i tam różne zabiegi miała. Teraz już tak często jej nie boli, a jak już to wystarczy smarowanie kremem dip hot, on działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie i długo się efekt przeciwbólowy utrzymuje

1

Dzień dobry. Mam nadzieję, że mi pomożecie, bo już nie mam siły a czas mnie goni, bo w lipcu muszę być okazem zdrowia. Od wakacji mam problem z nogami. Trudno jest to opisać, po prostu mnie bolą. Czuje jakbym miała wiecznie zmęczone nogi, jakbym przebiegła maraton. Wieczorem kładę się spać jakbym przeszła nie wiadomo ile kilometrów a rano budzę się i jest to samo. A im więcej chodzę tym gorzej. Jeśli siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę a nawet jeśli są to niewielkie dystanse to ich nie czuje, albo niewiele. Z kolei im dłużej chodzę tym ból się nasila i promieniuje mi jakby do kolan, nie wiem, wtedy nie jestem w stanie iść. Muszę stanąć, albo usiąść i wtedy jest trochę lepiej. Przejdę kawałek i znowu to samo. A ja nigdy nie miałam problemu z nogami, dużo chodziłam, biegałam, chodziłam na zumbę. W tej chwili nie robię nic, i ograniczyłam chodzenie do minimum. Nogi nie puchną.

Problem zaczął się ok. 8 miesięcy temu, kiedy wróciłam z zagranicy gdzie pracowałam przy zbiorach. Byłam tam miesiąc, praca stojąca, więc nogi dawały o sobie znać, ale tak normalnie. Po powrocie ból nóg pojawiał się co jakiś czas, raz mnie zaczęły boleć w schronisku jak byłam na spacerze z psami, że nie umiałam wrócić, drugi raz gdy wracałam do domu. W tamtym okresie brałam antykoncepcję – Nuvaring a potem zmieniłam, bo było podejrzenie, że to przez nie mnie bolą nogi, na Vibin, które i tak ostatecznie odstawiłam. Również w tym czasie zaczęła mnie boleć szczęka przez ósemkę i przestałam jeść ryby, bo byłam i jestem diecie wegetariańskiej, tylko wcześniej jadłam ryby. A wegetarianką jestem od ponad 3 lat, może 4. Moment w którym nogi zaczęłam czuć codziennie, zaczęły mnie boleć non stop to okolice grudnia. Chodziłam wtedy na jogę, przestałam i się pojawił codzienny ból, który jest do teraz. I dodatkowo ok. miesiąc temu pojawił mi się zakwas na prawej ręce po wysiłku, że miałam problem z podniesieniem jej do góry i od tamtej pory dalej do końca nie jest dobrze. 

Pierwsze badania jakie miałam to była morfologia, która wyszła ok i lekarz rodzinny przypuszczał, że być może jest to chromanie przestankowe. Ortopedo-chirurg stwierdził, że być może jest to wina antykoncepcji i podejrzewał zakrzepy. Badanie Dopplera żył i tętnic nic nie wniosły, wszystko piękne i drożne. Lekarz, który robił mi Dopplera tętnic powiedział, że to być może ból nóg jest od kręgosłupa, że na jakiś nerw coś uciska albo awitaminoza więc zrobiłam zdjęcie rtg odcinka L-S z którego wyszło, że mam pogłębioną lordozę, ale mam ją od dawna, tylko ze się pogłębia. Z racji tego, że nie jem mięsa, a ostatnio jem więcej posiłków wegańskich niż wegetariańskich zrobiłam badania krwi pod kontem wegetarianizmu, białko, witamina B12, witamina D itp. I wyszło ok., chyba. 15 kwietnia mam rezonans magnetyczny odcinka L-S.  I nie wiem co robić dalej, pomocy.. Ratujcie.


Powered by : Punbb - Polityka Prywatnosci