1 2012-06-18 16:41:43

Temat: Zapłodnienie IN VITRO

Mężatką jestem od 6 lat i ciągle z mężem staramy się o dziecko. Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania i ginekolog zalecił inseminację. Niestety bez rezultatu. Okazało się, że jedynym ratunkiem dla nas jest zapłodnienie in vitro. Poinformowano nas od razu, że ta forma także zawodzi. Sami nie wiemy co robić. Z jednej strony bardzo pragniemy tego dziecka, a z drugiej boimy się, że znów coś się nie uda. Czy kiedykolwiek decydowałyście się na ten rodzaj zapłodnienia? Jeżeli tak to z jakim wynikiem?

2 2012-06-28 21:03:17

Odp: Zapłodnienie IN VITRO

Bardzo Ci współczuję. Sama też nie mogą mieć dzieci. Jesteśmy dopiero przed serią badań. Mam nadzieję, że coś wreszcie poskutkuje. Na Waszym miejscu spróbowałabym na pewno metody In Vitro, lepiej mieć świadomość, że się zrobiło wszystko niż do końca życia myśleć co by było gdyby... Powodzenia!

3 2014-07-01 20:10:27

Odp: Zapłodnienie IN VITRO

Z niepłodnością zawsze jest problem natury emocjonalnej. Każda kolejna nieudana próba pozostawia w opłakanym stanie obojga partnerów. Jeżeli In vitro to ostatnia ewentualność jaka wam pozostała na posiadanie własnego dziecka- uważam ze warto spróbować. Tak jak pisze pani wcześniej- lepiej spróbować niż potem ciagle sie zastanawiać czy moze by sie udało. Trzeba podjeść do tego z nutą nadziei ale też odrobiną dystansu. Rozważyć inne opcje- pamiętać o tym że zawsze istnieje opcja adopcji. Czasami gdy par straci już nadzieję na własne potomstwo i decyduje sie na adopcję- wtedy przytrafia się ciażą. smile Nie ma już presji, stres opada, organizm osiąga równowagę. Trzymam kciuki.

4 2016-10-21 10:44:57

Odp: Zapłodnienie IN VITRO

nie możesz się poddawać, jeśli stracisz nadzieję, że już nic nie pomoże. Może opisze swoją historię, ja też kilka lat bezskutecznie starałam się o dziecko, nic z tego nie wychodziło, na jakiś czas zaprzestaliśmy prób, do tego przestało nam się układać z mężem, jak już prawie byliśmy na rozstaniu zdecydowaliśmy że spróbujemy metody in vitro, do ostatniej chwili chcieliśmy ratować rodzinę, trafiliśmy do kliniki Invimed, udało się przy 2 próbie, teraz jeszcze szczęśliwą mamą, mój synek ocalił naszą rodzinę, ale cały czas miałam nadzieję, że się uda, ty też nie możesz jej tracić.