1 2018-05-05 20:31:58

Temat: wirus HPV opryszczka i ciągłe infekcje co robić?

Witam. Piszę do was bo jestem na skraju załamania i nie wiem co mam robić. Ale od początku. Dość często miałam skłonności do infekcji jednak po zastosowaniu leków przechodziło. Od kilku miesięcy mam chłopaka (jest po rozwodzie przez parę lat miał żonę, mówi, że nie zdradzał) na początku wszystko było pięknie seks codziennie nawet po kilka razy. Zaczęło się od kilku małych krostek w okolicy wejścia do pochwy. Najpierw olałam bo stwierdziłam, że to jakas wysypka po goleniu. Jednak kilka dni później było ich więcej więc postanowiłam iść do lekarza szybko prywatnie. Pani doktor stwierdziła, że to kłykciny i pewna odmiana wirusa HPV. Przepisała gynalgin, heviran i aldarę do smarowania. Zero seksu. Przeszlo było ok. Za jakis tydzień uprawialiśmy seks (bez zapezpieczenia nigdy nie używaliśmy prezerwatyw) następnego dnia zaczęło mnie strasznie piec przy sikaniu i swędzieć wargi sromowe. Chłopak miał krostki czerwone na penisie na żołędziu. Ja zobaczyłam, że również mam jakies krostki. I znowu do lekarza tym razem doktor stwierdziła opryszczkę narządów. Przepisała primafucort do smarowania. Przeszło swędzenie jednak pojawiły się znowu kłykciny tak myślałam czerwone bolące. Poszłam do innego lekarza stwierdził, ze tamto nie były kłykciny raczej i żeby leczyć na HPV trzeba mieć pewność. Stwierdził, że to opryszczka znowu i przepisał znowu heviran w wiekszej dawce, globulki betadine, kazał myć się szarym mydłem i robić nasiadówki. Krostki przeszły. Zrobił wymaz z pochwy wyszło ze wychodowano grzyby drożdżopodobne z rodzaju candida dość liczne. Przepisał na to fluomizin. Biorę nadal. Cytologia: Stwierdzono obecnosc nieprawidłowych komórek nabłonkowych (ASC).
Komórki nabłonka wielowarstwowego płaskiego dojrzewaja prawidłowo i wsród nich widoczne sa pojedyncze, nieprawidłowe komórki trudne do jednoznacznej interpretacji. Odczyn zapalny. Kazał powtórzyć za 2 miesiące. Powiedział, ze jest ok można się kochać. Przedwczoraj kochałam się z chłopakiem znowu po dość długim czasie postu, odczuwałam pewien dyskomfort po seksie piekło mnie w środku, jemu znowu wyskoczyły krostki na czubku penisa a mnie dziś zaczęło swędzieć wejscie do pochwy. Już nie wiem co mam robić. czy ze mną czy z nim coś jest nie tak. smaruje się primafucortem i jemu praktycznie przeszło jednak boję się, ze to chwilowe i znowu coś bedzie nie tak sad boję się ze nasze zycie erotyczne zaniknie całkiem bo będziemy się bali czy znowu coś sie nie wydarzy coś nie wyskoczy a oboje uwielbiamy to robić. Chcielibyśmy się starać o dziecko jednak przy tym wszystkim nie da się sad pomocy. czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć co mam robić dalej? czy iść jeszcze do innego lekarza .. mam wrażenie, że każdy mówi coś innego ...