1 2012-10-25 19:47:11

Temat: Zaburzenia osobowości.

Zaburzenia osobowości bardzo często charakteryzują się przede wszystkim popadaniem w skrajne emocje. Osoby z tego typu zaburzeniem osobowości wplątują w niestabilne, lecz bardzo intensywne związki. Zachowują się impulsywnie i nieprzewidywalnie, to tylko jedne z cech tej choroby... Czy ktoś z Was ma zaburzenia osobowości, czy takie przypadki da się wyleczyć? Skąd mieć pewność, że ktoś jest naprawdę chory?

2 2012-10-25 20:22:58

Odp: Zaburzenia osobowości.

Pytasz skąd mieć pewność, że to na pewno jest zaburzenie osobowości a nie coś innego. Z tego co się orientuję, to przeprowadza się specjalistyczne testy w ośrodku leczenia nerwic i różnych zaburzeń. Osoba, której wynik będzie wskazywał na takowe zaburzenie, powinna poddać się natychmiast leczeniu, bo przez tą chorobę nie ma praktycznie szansa na bycie szczęśliwym człowiekiem w związku i ogólnie żeby funkcjonować w społeczeństwie.

3 2012-10-25 21:20:00

Odp: Zaburzenia osobowości.

Ja mam zaburzenie osobowości zwane powszechnie bordeline. U mnie występuje duży problem w budowaniu związków partnerskich. Od jakiegoś czasu polega na tym że najpierw wpadam absolutnie po uszy i to tak że po tyg znajomości mieszkam już z partnerem, jestem z nim wręcz nierozłączna. Jestem też chorobliwie zazdrosna. Robię panike jak nie odbiera tel czy nie odpisze na sms. Każdy gorszy ton odbieram jako tragedię i koniec świata. Nie umiem sobie z tym poradzić.

4 2012-10-25 21:23:26

Odp: Zaburzenia osobowości.

Też przypuszczam, że ma to zaburzenie osobowości. Z każdej głupoty, robię wielką sprawę, nie stać mnie na utrzymanie związku który trwał by dłużej niż tydzień. Generalnie sama wiem, że coś jest nie tak jak powinno, zazdrość u mnie też występuje i to bardzo chorobliwa. Nie panuję nad swoimi emocjami, czasami potrafię płakać cały dzień w poduszkę. Chyba w końcu wybiorę się do jakiegoś psychologa, bo zrujnowałam już dwa związki.

5 2012-10-25 21:27:07

Odp: Zaburzenia osobowości.

Oj biegałam do psychologa i psychiatry, bo ciągle nie wiedziałam dlaczego nic się nie klei, teraz już wiem czemu się nie kleiło. Co prawdą jestem wrakiem, niemniej mam nadzieje że jak ten etap minie zapanuje błogi spokój i się jakoś wyliżę. Wstąpiłem ostatnio też do grupy wsparcia i odczucia moje są nieocenione i moja wdzieczność też... wziąłem się w końcu za siebie i za swoje życie. Polecam Wam przeróżne grupy wsparcia, one pomagają niezmiernie.