1 2012-03-27 12:47:55

Temat: Gradówka

Od dwóch tygodni mam przy oku gradówkę. Na początku było to takie niebolesne zgrubienie pod spodem. Myślałam w sumie, że to jęczmień , pocierałam sobie złotem bo zawsze mi to pomagało ale nie tym razem. Niestety nic nie zniknęło. Byłam u lekarki -stwierdził ,że gradówka i dala jakąś maść.  Teraz mam niebolesny, powoli rosnący, twardy guzek. Lekarka nastraszyła mnie, ze jak mi nie zejdzie to po tej maści to będę miała jakiś zabieg sad Co robić ? Minęło 10 dni i maść nic nie pomogła sad

2 2012-03-28 21:48:50

Odp: Gradówka

Jęczmień, który jest niegroźną zmianą bakteryjną, może z czasem ewaluować do gradówki. Gradówka występuje kiedy dojdzie do zajęcia gruczołu tarczkowego oka. Może to nastąpić jako zakażenie wtórne lub pierwotne. W początkowej fazie schorzenia stosowane są maści i krople antybiotykowe. Zwykle jednak konieczne jest nacięcie zapalnie zmienionego obszaru. W znieczuleniu miejscowym łyżeczkuje się zmianę chorobową. Całość zabiegu trwa krótko, a efekty i widoczna ulga pojawiają się niemal od razu. Dzięki takiemu sposobowi postępowania, rzadziej również dochodzi do nawrotów. Po zabiegu zakłada się na oko jałowy opatrunek. Stosowana jest również dalsza osłona w postaci antybiotykoterapii miejscowej lub doustnej. W Pani przypadku najbezpieczniej będzie jak najszybciej zgłosić się do lekarza celem wykonania łyżeczkowania gradówki.

3 2012-10-27 09:48:38

Odp: Gradówka

Witam, ja tu napisze o moim wlasnym, radykalnym co prawda, ale skutecznym sposobie z walka z gradowka. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach ! 
mam gradowke od kilku lat. pierwzy raz mi sie pojawila i nie wiedzialam co to jest, grudka mi sie powiekszala, powiekszala, az dostalam stanu zaplango, ktory oprocz tego, ze zajal cala powieke to pod okiem rowniez, tak ze pol twarzy mi zapuchlo i ledwo widzialam, bo moglam otworzyc powieke na jakies 3 mm, a byla tak nabrzmiala, ze myslalam, ze mi peknie.
Okulista "specjalista" kolo szpitala narutowaicza w krakowia zdjagnozowal zapalenie spojowki. kropelki, d**erelki oczywiscie nic nie dawaly, zapalenie przeszlo mi po paru dniach. grudka zniknela, ale zaczela sie po miesiacu znowu pojawiac, po ok pol roku, byla wialkosci ziarenka pieprzu. pewnego dnia, obudzilam sie i zaczelam widziec wszytsko rozmazane na to oko. Poszlam do okulisty, tym razem sie dowiedzialam, ze musze nosic okulary, bo mam wade wzroku, na pytania, czy to moze ma zwiazek z ta kolka, odpowiedizal, ze nie.
Poczytalam sobie na necie na ten temat, na temat zabiegu lyzeczkowania i tego, ze bardzo czesto po tym zabiegu gradowka sie pojawia znowu, wiec.... postanowailam wziasc sprawy we wlasne rece. W lazienkowym zaciszu za pomoca sterylnej igielki, po wywinieciu powieki na druga strone przeklulam ja od wewnatrz. trysnela ropa. jesczze do rana mi sie saczyla, na drugi dizen powieka plaska, i znowu zaczelam widziec ostro.
Oto jak sama sie uzdrowilam. zabieg przeklowania mniej wiecej regularnie co 6 miesiecy powtarzalam przez ostatnie 3 lata, az w koncu wydzielina znalazla sobie sama uujscie, ktore nie zarasta i teraz raz na miesiac wywijam powieke, naciskam delikatnie i zawsze troszke mi wchodzi, kompletnie bezbolesne.
pozdrawiam gradowicze

okulistom ja juz nie wierze