1 2012-03-08 18:52:44

Temat: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Stanęłam niestety przed perspektywą łyżeczkowania macicy. Jestem przerażona - ale wg lekarza to w moim wypadku smutna konieczność. Chciałabym się dowiedzieć na czym będzie polegał ten zabieg, jak będzie wyglądał i jakie są jego konsekwencje ?

2 2012-03-25 12:30:05

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Łyżeczkowanie macicy w wielu kobietach budzi negatywne skojarzenia. Tymczasem łyżeczkowanie wykonuje się w wielu różnych schorzeniach. Jest ono także metodą diagnostyczną. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym, tak by zredukować stres i ból pacjentki. Sam zabieg trwa zwykle nie dłużej niż pół godziny. W tym samym dniu pacjentka może być wypisana do domu, jeśli nie istniał inny powód przyjęcia jej do szpitala. Po zabiegu mogą pojawić się dolegliwości bólowe okolic podbrzusza. Jest to związane z ingerencją chirurgiczną w obrębie szyjki macicy. Mogą także wystąpić niewielkie krwawienia, nawet do kilku dni po zabiegu. Istnieje również ryzyko powikłań pozabiegowych: infekcji, masywnego krwotoku lub trudności z donoszeniem kolejnej ciąży. Dotykają one jednak tylko odsetka kobiet poddanych łyżeczkowaniu.

3 2012-10-18 11:41:09

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Czasami po prostu trzeba wykonac łyżeczkowanie, żeby uniknać jeszcze poważniejszych konsekwencji. Dwie moje znajome miały ten zabieg. Jedna niestety po poronieniu a druga z powodu przerostu endometrium. Wiem, że zazwyczaj łyżeczkowanie kojarzy się z ciążą, ale jak widac, to nie jest zasadą. Zabieg do przyjemnych na pewno nie należy, nie tylko jesli chodzi o ból ale i w przypadku utraty ciąży jest to także pewien uraz psychiczny. Nie warto się jednak, bać, przecież zabieg ma pomóc, aby nie doszło do infekcji i w związku z tym powikłań.

4 2013-07-19 06:18:07

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Witajcie zawsze zabieg kojazy sie z bólem kilka dni temu przeszłam zabieg łyzeczkowania mam 37l.jestem tez po operacji serca musze stwierdzic ze wcale nie jest tak tragicznie bo wszystko działo sie pod narkoza pamietam tylko ze z 5 kobiet wchodziłam ostatnia panie pielengniarki i pani doktor bardzo troskliwie zajeły sie mnom.Pamietam ze weszłam na fotel jedna pani  pielengniarka wszczykneła mi jakis srodek w welfron a pani anestazjolog załozyła mi rurke z tlenem na nos,to wszystko przebudziłam sie na swojej sali na której lezałam przed zabiegiem nie powiem po narkozie wymiotowałam ale mój organizm tak reaguje na narkoze.Bolało mnie podbrzusze wiec poprosiłam o tabletke własciwie to nie krwawie raczej plamie jest dobrze 3 dzien po zabiegu leze i odpoczywam oby tak dalej to bedzie dobrze pozdrawiam Nina.

5 2013-08-21 08:58:46

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Ja przeszłam zabieg łyżeczkowania wczoraj. Serduszko mojego maleństwa nie biło i w 8 tc ginekolog dała mi skierowanie do szpitala na zabieg. Bardzo sie bałam. Rano pojawilam sie w szpitalu, od razu pobrano mi krew, zalozono wenflon (czytalam ze welfron nie jest poprawne heh) i mialam czekac na anestezjologa ktory bedzie mogl podac mi narkoze. I tak czekalam od 8 rano do 17 prawie. Ok 12 dostałam tabletki na rozkurczenie szyjki macicy, mialo dojsc do plamienia ale nicego takiego nie bylo. Ok. godz. 17 zaproszono mnie do gabinetu zabiegowego. Bardzo mily pan anestezjolog porozmawial ze mna chwile i powiedzial zebym sie nie martwila bo lekko zakrecimi sie w glowce i szybko zasne. I tak bylo. Nie wiem kiedy zasnelam. Obudzilam sie na sali z potwornym bolem brzucha, powiedzialam swojemu narzeczonemu ze umieram z bolu to polecial po pielegniarke i podlaczyli mi ketonal zamiast kroplowki. Z bolu wymiotowalam dwa razy. Pol godz. pozniej bol ustal, dostalam kroplowke i po godzinie juz dobrze sie czula. Dostalam wypis, przeszlam sie tylko troche zeby sprawdzic czy w glowie mi sie nie bedzie krecilo, przebralam sie i do domu. Z tego co wiem to kazdy inaczej to znosi, jedne kobiety boli inne mniej. Ja niestety naleze do tych malo odpornych na bol i moze dlatego tak przezywalam po zabiegu. Samego zabiegu sie nie pamieta, to chwila i budzisz sie w lozku. Bol jest do zniesienia, ja walczylam i z fizycznym i z psychicznym zwlaszcza ze chwile wczesniej kobieta obok urodzila zdrowe dziecko.  Przykro sie robi...Po zabiegu krwawilam lekko, teraz to juz minimalnie doslownie. Czuje sie lepiej ale jeszcze odpoczywam i nie przemeczam sie bo nie moge. Tak wiec nie ma sie czego bac, zabieg jest krotki i bezbolesny u wiekszosci kobiet. Pozdrawiam

6 2013-08-21 09:00:57

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Ja przeszłam zabieg łyżeczkowania wczoraj. Serduszko mojego maleństwa nie biło i w 8 tc ginekolog dała mi skierowanie do szpitala na zabieg. Bardzo sie bałam. Rano pojawilam sie w szpitalu, od razu pobrano mi krew, zalozono wenflon (czytalam ze welfron nie jest poprawne heh) i mialam czekac na anestezjologa ktory bedzie mogl podac mi narkoze. I tak czekalam od 8 rano do 17 prawie. Ok 12 dostałam tabletki na rozkurczenie szyjki macicy, mialo dojsc do plamienia ale nicego takiego nie bylo. Ok. godz. 17 zaproszono mnie do gabinetu zabiegowego. Bardzo mily pan anestezjolog porozmawial ze mna chwile i powiedzial zebym sie nie martwila bo lekko zakrecimi sie w glowce i szybko zasne. I tak bylo. Nie wiem kiedy zasnelam. Obudzilam sie na sali z potwornym bolem brzucha, powiedzialam swojemu narzeczonemu ze umieram z bolu to polecial po pielegniarke i podlaczyli mi ketonal zamiast kroplowki. Z bolu wymiotowalam dwa razy. Pol godz. pozniej bol ustal, dostalam kroplowke i po godzinie juz dobrze sie czula. Dostalam wypis, przeszlam sie tylko troche zeby sprawdzic czy w glowie mi sie nie bedzie krecilo, przebralam sie i do domu. Z tego co wiem to kazdy inaczej to znosi, jedne kobiety boli inne mniej. Ja niestety naleze do tych malo odpornych na bol i moze dlatego tak przezywalam po zabiegu. Samego zabiegu sie nie pamieta, to chwila i budzisz sie w lozku. Bol jest do zniesienia, ja walczylam i z fizycznym i z psychicznym zwlaszcza ze chwile wczesniej kobieta obok urodzila zdrowe dziecko.  Przykro sie robi...Po zabiegu krwawilam lekko, teraz to juz minimalnie doslownie. Czuje sie lepiej ale jeszcze odpoczywam i nie przemeczam sie bo nie moge. Tak wiec nie ma sie czego bac, zabieg jest krotki i bezbolesny u wiekszosci kobiet. Pozdrawiam

7 2014-07-02 20:22:38

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Niestety łyżeczkowanie macicy kiepsko sie kojarzy. U młodych kobiet najczęsciej wykonywane jest po obumarciu ciaży. Polega na chirurgicznym usunięciu wszelkiej dodatkowej tkanki z wnętrza macicy. Zabieg wykonuje sie w znieczuleniu ogólnym- przez pochwę, szyjkę macicy- czyli bez żadnych cieć. Jeżeli łyżeczkowanie jest wykonywane do celów diagnostycznych pobrane próbki bada sie w kierunku m.in. komórek nowotworowych. Najczęsciej zabieg wykonywany jest w ramach chirurgii jednego dnia- przyjęcie rano wypis po południu. Po zabiegu może dojść do krwawienia, plamienia, często towarzyszy mu silny ból w podbrzuszu. Podawane są leki przeciwbólowe czasami również antybiotyki.

8 2016-12-05 22:02:00

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Opiszę teraz ja swój zabieg łyżeczkowania macicy, który był dla mnie koszmarem i zawsze będę mieć go przed oczyma.
Było na nim 5 osób: pielęgniarka, lekarz i 3 anestezjologów. Wszystko byłoby dobrze gdyby oni wszyscy się mną zajmowali, ale zajmowały się mną tylko 3 osoby. Dwóch pozostałych anestozjologów stało na wprost mojego krocza metr od moich genitaliów i nie odrywali na chwilę oczu od mojej wstydliwej damskiej intymności. Przy nich musiałam wejść na fotel, rozłożyć nogi, a pielęgniarka na ich oczach dodatkowo podwinęła mi koszulę ponad pas. To było poniżej mojej godności kobiecej. Nawet w bok nie przekręcili na chwilę głowy. Ból ze straty dziecka i ból z utraty godności intymnej. Gdyby chociaż któryś powiedział miłe słowo, pocieszył-nie przeszkadzali by mi, ale oni byli po prostu oglądać moje krocze. Zamiast robić ze mnie widowisko powinni przyprowadzić mi psychologa. Niechby i było tam 10 osób ale żeby oni się mną zajmowali a nie oglądali

9 2017-07-24 13:59:37

Odp: Łyżeczkowanie macicy - na czym polega ten zabieg ?

Jestem 3 tygodnie po zabiegu. Dziś mogę powiedzieć, że sam zabieg jak i mój stan po nim był bardzo dobry. Praktycznie fizycznie nie odczuwałam tego co się stało. Od momentu uśpienia i znieczulenia do wybudzenia mam jedną wielką dziurę. Gdyby nie świadomość tego co się wtedy działo miałabym wrażenie jak bym smacznie spała. Tabletka została podana o 9:30, po ok. 3 h pojawiły się bóle coś jak podczas okresu ale ich siła zdecydowanie rosła....Krwawienie pojawiło się dość późno bo  po 4 ,5 h. ok. 14:30 miałam zabieg- a o 18:20 zostałam wypisana do domu. Zwolnienie lekarskie jakie lekarz chciał mi dać to to 2 tyg. + 1 dzień za leżenie w szpitalu. Opieka w moim szpitalu była wręcz wzorowa, gdyby nie powód z jakiego się tam znalazłam mój stan psychiczny byłby dużo lepszy.