1 2018-04-13 17:17:24

Temat: Co robić? Czy to infekcja czy choroba weneryczna?

Witam, piszę ponieważ jestem o krok od załamania psychicznego... mój były partner miał owocną przeszłość o czym się dowiedziałam po fakcie. Nie dam sobie uciąć ręki ale jakiś miesiąc od zbliżenia bez zabezpieczenia zaczęłam odczuwać pieczenie w okolicach pochwy, przeszlo na objawy zapalenia pęcherza, był skapy czestomocz pojawiający się z bólem, czazem na papierze obserwowałam malutkie kropki krwi. Okres skrócil się do 3 dni z 5, wcześniej był obfity teraz krwawienie trwa ok 2 dni i jest skąpe, po nim występują brązowe plamienia. Dostałam od lekarza najpierw monural, poprawa była krótka więc dostałam po tym zdaje się cipronex, była też w późniejszym czasie doksycyklina, ani razu lekarz nie zasugerował badań. Zrobiłam prywatnie badanie ogólne moczu które wyszło prawidłowe.  Podczas wizyty u ginekologa usłyszałam że nic nie wygląda na infekcje, ani kolor wydzieliny ani konsystencja, w środku w porządku, bylo też robione usg dopochwowo również wszystko w porządku jednak po moim opisie dolegliwości dostałam pimafucort w globulkach. Globulki nasilily odczucie pieczenia. Udałam się znowu do ginekologa, ponownie usłyszałam, że wszystko wygląda dobrze, wykonałam prywatnie posiew z pochwy, w wyniku candida albicans liczne i brak pałeczek kwasu mlekowego, efekt antybiotyków. Lekarz zapisał gynalgin i trioxal, który brałam tydzień. Po gynalginie była znaczna poprawa, cały jeden dzień cieszyłam się znowu z życia bez dolegliwosci. Niestety, po 2 dniach objawy pieczenia wróciły...najgorszy w tym wszystkim jest czestomocz, nieustanny ucisk na pęcherz, który czuje cały czas, nie mogę swobodnie wyjść z domu, nie mogę nic. Nie sądzę by to były objawy grzybicy, uważam ja za następstwo leczenia antybiotykami a cokolwiek odpowiada za moją udreke jest innym paskudztwem...męczę się tak już 4 miesiące i siada mi psychika, nie mam motywacji rano wstawać, pozrywalam kontakty z ludźmi. A najgorsze, że po tej zaloznej znajomości po której cierpię wróciłam do chłopaka z którym żyłam 5 lat i którego byłam pierwszą dziewczyna. Kocha mnie i okazuje na każdym kroku wsparcie a we mnie to wzmaga tylko wyrzuty sumienia i gorsze samopoczucie przez to że nie wiem co mi dolega i przez brak seksu który tym jest spowodowany. Oprócz tego wszystkiego czasem czuje kłucie no i ta okropna suchość, wcześniej były obfite upławy teraz nie mam nic śluzu ani kropli nawet przed miesiączką. Jakie badania najlepiej zrobic? Umówiłam się na przyszły tydzień na posiew z szyjki macicy beztlenowy i z pochwy i z cewki moczowej. Czy to coś wykryje? Dodam, że robiłam cytologie i nie wiem jakim cudem wyszła prawidłowa...boje się, że nie zdołam wykryć co mi dolega i będę się tak męczyć, to nie zycie:(