1 2012-10-07 15:37:46

Temat: Nerwica natręctw

Nerwica natręctw to inaczej zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne lub zespół anankastyczny, jest to zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń lękowych, w którym u chorego występują natrętne (wręcz obsesyjnych) myśli oraz/lub zachowania przymusowe. 

Bardzo charakterystyczne jest tutaj, zresztą w przeciwieństwie do innych zaburzeń nerwicowych, że źródło lęku zwykle ma swoje podłoże w pojawieniu się objawów, a te nie są metodą jego redukcji, lecz źródłem. 

U mojej nastoletniej siostrzenicy występują takie zachowania jak ,,odprawianie" rytuałów podczas codziennych czynności, jest to na przykład układanie ubrań kolorami, przy czym jeśli tylko któreś ze złożonych ubrań wystaje o centymetr, to natychmiast zostaje wyrzucone z szafy i ponownie złożone. Każda zakładka w firance musi do samego dołu biec równiutki, w przeciwnym razie wywołuje to u siostrzenicy ogromne rozdrażnienie, wręcz nerwowość. Kiedy zasiada do stołu, to najpierw myje dwa (!) razy ręce, potem idealnie równo układa sztućce, podkładkę, wazon z kwiatami musi stać dokładnie na środku stołu, a serweta symetrycznie. Takich zachowań obserwuję u niej znacznie więcej. Czy to może być nerwica natręctw?

2 2012-10-07 19:09:08

Odp: Nerwica natręctw

Ja mam podobnie z układaniem ubrań, też muszą być równo poukładane w szafie, z kolorami nie przesadzam, bo mam ich zbyt dużo, a szafa wielka nie jest smile Wszystko w moim domu jest poukładane  i ma swoje miejsce, także poprawiam daną rzecz, jeżeli ktoś ją przesunął. Na szczęście nie wpadam w złość jeśli coś jest nie tak jak powinno, po prostu poprawiam i jest ok. Od dziecka myję ręce kilkanaście razy dziennie. Mój mąż jest psychiatrą z długoletnim doświadczeniem i nie stwierdza u mnie nerwicy natręctw.

3 2012-10-09 07:56:44

Odp: Nerwica natręctw

Z tym układaniem ubrań mam podobnie, ale to raczej jak już zabiorę się za porządki. Wtedy potrafię poukładac wszystko równiutko i nawet kolorami. Na dłuższą metę jednak i tak mam bajzel smile Baardzo też dbam o poządek w moim pokoju i bardzo nie lubię jak mi ktos przyjdzie, je obiad i zostawia okruchy, wypalcowany i upaprany stół, przy okazji też dywan. Dostaję szału i potrafię nawet kilka razy dziennie odkurzać. Nie jest to nerwica natręctw, tylko chyba zwyczajna chęć przebywania w czystym otoczeniu. Mam spokojniejsze sumienie, gdy wiem, że mam czyściutko smile Paris, biorąc pod uwagę zachowania Twojej siostrzenicy, może to mieć jakieś objawy nerwicy natręctw. W mojej rodzinie też bywały podobne przypadki. Kuzyn np. mial manię na szczękanie zębami. Robił to na okrągło i w jakimś swoim określonym porządku, albo obsesyjnie liczył do 4. Wydaje się to troche niedorzeczne, ale nie można tego lekceważyć,a  tym bardziej wyśmiewać, ponieważ osobby z nerwicą i tak mają juz problemy z zapanowaniem nad samym sobą. Należy zapewnić im raczej spokój i eliminować źródła stresu, bo to własnie on jest najczęstszą przyczyną choroby.

4 2017-09-13 18:08:03

Odp: Nerwica natręctw

Miałam nerwicę, bardzo ciężko się z nią żyje dlatego proponuję nie zwlekać i udać się psychologa. Ci ludzie nie są naszymi wrogami smile  Ja mogę polecić pójść tutaj https://psychologsiedlce.pl/ . Pani psycholog bardzo sympatyczna, nie miałam żadnych oporów się przed nią otworzyć smile

Ostatnio edytowany przez ua (2017-09-13 18:08:12)